WYWIAD Z Maciejem LESZCZYŃSKIM

  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
    1
    Udostępnij

Panie Macieju. Skąd zrodził się pomysł na akcję „Szlachetna Paczka” w Chocianowie?

Do Chocianowa wróciłem po kilkuletniej nieobecności i korzystając z tego,  chciałem zrobić coś dobrego dla ludzi w naszym rejonie. Wcześniej miałem okazję wspomagać Paczkę w innych rejonach Polski. Pomyślałem, że jest to dobra okazja do „popchnięcia” ludzi, poprzez podsunięcie im takiej idei, wzajemnego pomagania oraz pokazać jak działa projekt, zachęcając do tego, aby zaczęli interesować się wolontariatem. To też przynosi wymierne efekty i jest fascynującą przygodą.

Jak wyglądało poszukiwanie wolontariuszy?

Miałem problem ze znalezieniem wolontariuszy. Na początku korzystałem z Facebooka, jak się później okazało, to medium nie jest odpowiednio nośne w małym miasteczku. W Chocianowie efekt był taki, że za pośrednictwem FB zgłosił się tylko jeden wolontariusz. Dość niski efekt przyniosły ogłoszenia parafialne, ogłoszenia w lokalnych portalach internetowych i plakaty. Takie nośniki informacji są dużo bardziej skuteczne w innych – małych miastach. Rozmawiałem indywidualnie z ludźmi. Myślałem, że uczniowie Zespołu Szkół w Chocianowie zaangażują się w akcję. Wyszło jednak inaczej. Okazało się, że w szkole może być kilku koordynatorów wolontariatu, o czym wówczas nie wiedziałem. Problem ze znalezieniem wolontariuszy był na tyle poważny, że akcja mogła się nie odbyć. Wtedy podjąłem indywidualne rozmowy, zachęcając do udziału w akcji. Ciekawym ograniczeniem była konieczność obsługi komputera i dostęp do internetu. W Chocianowie jest jeszcze sporo osób, dla których stanowi to nie lada wyzwanie. Ostatecznie udało się skompletować 10. osobowy zespół super Wolontariuszy. 

Jak Pan myśli, w czym jest problem, że tak trudno jest znaleźć wolontariuszy, nie tylko do tej akcji, ale też do wielu innych organizowanych w naszym mieście?               

Wydaje mi się, że w Chocianowie ludzie nie mają jeszcze zaszczepionej kultury wolontariatu. W większych miastach jest dużo studentów, którzy zajmują się działalnością społeczną. Aktywnie działają również osoby starsze, które w ten sposób realizują się na emeryturze. U nas w mieście, studentów jest niewielu i są to ludzie zazwyczaj studiujący zaocznie, którzy w ciągu tygodnia pracują, dlatego też mają czas ograniczony. Natomiast ludzie starsi, będący na emeryturach czy rentach, nie angażują się w takie akcje, bo nigdy wcześniej im czegoś takiego nie zaproponowano. Ciekawym wyjątkiem jest tu „Święto latawca”, przy organizacji którego spotkało się wiele środowisk ludzi pracujących na wspólny cel i własną satysfakcję. Niestety nie istnieje w Chocianowie kultura wolontariatu. Im więcej takich akcji będzie prowadzonych tym więcej ludzi będzie zapraszanych i więcej osób zobaczy, że to fajnie działa i przynosi ogromną satysfakcję. W naszym mieście czymś naturalnym jest posiedzieć w domu po pracy, obejrzeć TV i nie wychodzić nigdzie, co widzimy po „bardzo dynamicznie rozwijających się restauracjach” pubach czy miejscach do spędzania wspólnie czasu wieczorami. Mam marzenie, w którym ludzie przełamują marazm, a Chocianów staje się silnym miasteczkiem, w którym ludzie wspólnie się bawią, pomagają sobie wzajemnie i cieszą się życiem. Dzięki akcji Szlachetna Paczka, myślę, że przybliżam się do realizacji tej wizji.

Kto mógł być wolontariuszem przy tej akcji? 

Wolontariuszami pełnoprawnymi mogły być tylko osoby pełnoletnie. Pracujemy tutaj na indywidualnych problemach rodzinnych, mamy dostęp do danych bardzo osobistych, więc ważne jest aby dana osoba była odpowiedzialna i świadoma tego, za co odpowiada, jaki ciężar bierze na siebie opiekując się daną rodziną. W Szlachetnej Paczce dbamy również o rozwój młodego pokolenia. Jest również taka funkcja jak wolontariusz wspomagający. Są to osoby do 18 roku życia, za zgodą rodziców, które wspierają nas w pracy w magazynie, organizacyjnie i przy obsłudze darczyńców. W tym roku, przy tak małym zespole, większość czasu spędziłem na poszukiwaniu wolontariuszy pełnoletnich, żeby rejon Chocianów miał prawo zaistnieć i nie starczyło mi czasu na zaangażowanie młodszych osób. W przyszłości , przy 20-o osobowym zespole, tacy wolontariusze wspomagający będą bardzo pomocni. Mogą się uczyć, aby w przyszłości mogli sami zaangażować się w akcję, jako pełnoprawni wolontariusze. W akcji Szlachetna Paczka dbamy o rozwój naszych wolontariuszy. Na początku swojej Paczkowej kariery, wolontariusze przechodzą szkolenie oraz podpisują umowy o wolontariat. Po zakończonej akcji wolontariusze, którzy wywiązali się ze swoich obowiązków otrzymują certyfikat oraz zaświadczenie z wyszczególnionym zakresem obowiązków. Ponadto każdy, wyróżniający się wolontariusz, ma szansę na awans do struktur wojewódzkich czy też krajowych akcji. 

Czy jest Pan zadowolony z tegorocznej akcji „Szlachetna Paczka” w Chocianowie? 

Nawet bardzo. Początkowo spotykałem się z murem obojętności. W końcu udało mi się go przeskoczyć i akcja przyniosła bardzo dobre rezultaty. Pomimo, że ludzie dopiero się uczyli na czym polega „paczka”, to działania i Paczki były rzeczywiście mocno paczkowe a wręcz lepsze. Większość, zdecydowana większość, potrzeb rodzin została spełniona. Darczyńcy dojeżdżali do nas ze wszystkich okolicznych miejscowości, nawet oddalonych do 100 km. Chocianów dał też impuls tym okolicznym miejscowościom, że taką akcję mogą zrobić u siebie. Byliśmy pierwsi w starym województwie legnickim. Także to też jest sukcesem tej akcji. 

W przyszłym roku w Chocianowie odbędzie się kolejna edycja akcji „Szlachetna Paczka”? Mam nadzieję, że pokazałem mieszkańcom Chocianowa, że można robić coś fajnego, że warto robić coś fajnego, warto się zaangażować i pomóc osobom w swoim otoczeniu. Myślę, że wolontariuszy będzie już o wiele więcej i dzięki temu będzie można wspomóc o wiele więcej rodzin z naszego miasta i okolic. Już dziś zapraszam do zainteresowania się akcją i pamiętajcie – w rejonach startujemy we wrześniu!

Chciałby Pan coś powiedzieć od siebie? 

Bardzo dziękuję wszystkim osobom, które udzieliły nam swojego wsparcia: Burmistrzowi Miasta i Gminy w Chocianowie, panu Romanowi Kowalskiemu, Ks. Dziekanowi Zbigniewowi Szymerowskiemu a także pani Dyrektor ChOK-u Sylwii Stachowicz. Dziękuję również Paniom pracującym w ChOK-u, bo swój wolny czas spędziły z nami, w weekend, kiedy odbywał się finał akcji a dzięki temu mieliśmy do dyspozycji elegancki magazyn do przyjęcia darczyńców. Bardzo serdecznie dziękuję Darczyńcom, a także Wolontariuszom swoim, bo bez nich nie było by tej akcji. Dziękuję tak bardzo, bardzo mocno. Niektórzy wolontariusze i darczyńcy przypadkiem włączyli się do akcji nie wiedząc dokładnie na czym ona polega. Efekt Szlachetnej Paczki na tyle ich zaskoczyły, że w przyszłym roku wejdą w to nie przypadkowo, ale z pełną świadomością tego, co ich czeka i jak to wygląda. Obdarowanym składam najserdeczniejsze życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia życząc im sukcesów w stawaniu na nogach i wychodzeniu na prostą.

Dziękuję za rozmowę i życzę Panu a także nam wszystkim, aby owocem tegorocznej – dla Chocianowa pierwszej – edycji akcji „Szlachetna Paczka” były kolejne szlachetne paczki.

Bazyl i Maciej .L

Wywiad przeprowadziła Beata Dyko

(poprawiony tekst z Wolnej Prasy Chocianowa, 1 grudnia 2011)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *