PRZYKRO MI ! NAPRAWDĘ, PRZYKRO MI…

Nie przypuszczałem, że po 26 latach od obalenia zbrodniczej komuny i kilkunastu lat funkcjonowania w Polsce internetu i niby demokracji, znajdą się jeszcze politykierzy, którzy sądzą, że mogą kontrolować przepływ informacji i nie dopuszczać do zadawania trudnych pytań.

Powoli i Państwo (czytelnicy), odkrywają ten system wzajemnej zależności. Ja miałem i nadal mam tę dziwną nieprzyjemność uczestniczenia i budowania barykad „wolności” aby znajomi „MISIA” nie zniszczyli nas do końca, wpychając nas w bezradność wobec ich siły. Władza w Polsce po 89’ były uprzywilejowanym systemem władzy „dużych” nad „maluczkimi”, i wydaje się, że nadal tak jest…

Przykłady można mnożyć i warto to robić, pomimo, że grożą mi nie tylko sankcje kryminalizujące moja obywatelską postawę, a być może i podobny los do losu Pileckiego, który walczył z terrorem komunistycznym i za Niepodległość Ojczyzny – Polski, oddał a raczej odebrano mu życie.

Dzisiaj jest podobnie, a być może i gorzej bo terror systemowych dygnitarzy, stał się doskonałym narzędziem grabieży i niszczenia Polski, Polaków i Polskości. System, którego do tej pory nie ROZWALIŁ jeszcze PiS.

Policja pracuje dla władzy, niszczy porządnych przedsiębiorców o czym pisała już Pani Beata Chaczko. Prokuratorzy lubińscy czy sędziowie aż po sam organ apelacyjny w Legnicy, to wszystko koledzy od systemu władzy.

Ten patologiczny stan trwa nadal i przeraża – bo przyszłość prawdziwych Polaków została zagrożona, zagładą wartości moralnych i etycznych. Naszego Polskiego Boga systematycznie systemowcy zabijają, wciskając swoje czarne oblicza przed ołtarze w kościołach (np. Czekajło, Leszczyński itd.)

Na jednej z ostatnich sesji rady gminy Chocianów, bez podstaw, został siłą usunięty z obrad sesji Rady Gminy Chocianów dziennikarz, na co nikt „porządny” z sali obrad nie zareagował – bo porządni są tylko PRAWDZIWI POLSCY PATRYIOCI, tam niestety nie odnalazłem ich. Przykro mi!

bazyl

Wyprowadzenie mnie z sesji obrad przy użyci policyjnej siły, potwierdza totalitarne zachowanie komunisty Skibickiego i sitwy z nim związanej.

Strach przed prawdą, którą nadużywam tak jak Franciszek niektórych napojów wysoko akcyzowanych, o czym już nawet plotkują pracownicy w UG Chocianów, jest moim wkładem w prawo i sprawiedliwość na Polskiej Ziemi. Ograniczenie swobód obywatelskich i wyrzucanie z obrad sesji (któryś z kolei raz..) niewygodnego dziennikarza czy wyborcę, to złamanie nie tylko dobrych obyczajów i standardów demokratycznego społeczeństwa, ale także prawa, które chroni informacyjną misję prasy oraz prawo do tej informacji dla obywateli Naszego kraju.

Informacja przekazywana za pośrednictwem wyłącznie zaprzyjaźnionych, grzecznych (opłacanych) dziennikarzy nie jest informacją do jakiej mamy prawo. Krytyczna ocena tekstu dziennikarza nie może usprawiedliwiać blokowania mu wykonywania obowiązków. Gdyby nadużył swoich uprawnień; to do wydania werdyktu jest sąd (oby niezawisły….), ale nawet sąd nie może zakazać uczestnictwa w takiej czy innej otwartej imprezie czy sesji rady gminy.

To, co piszę, jest tak oczywiste, że przykro mi, iż muszę to przypominać.

Widzę, że żyją w Polsce, w miastach i wokół nich dinozaury, pasożyty systemu z poprzedniej epoki, gdzie krew prawdziwych opozycjonistów spływała do studzienek burzowych dławiąc ich przepustowość. Boże! Naprawdę, przykro mi.

rewolucja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.