Królowa Śniegu

„Piękność w połączeniu z mądrością u kobiety, która ma serce z kamienia, są bardziej niebezpieczne niż obnażone noże. I nie sądzę, by na tym świecie było coś bardziej zgubnego niż kobieta piękna i mądra, lecz bez serca.” – Mika Waltari, „Egipcjaninie Sinuhe”.

 

Nefertiti (piękna, która przybyła) to egipskie imię przyjęte przez księżniczkę, która przybyła z Mitanni. Inni zaś uważają, że była córką doradcy faraona Amenhotepa III, wezyra Aje. Księżniczka została poślubiona przez syna Amenhotepa III, faraona Echnatona z którym miała sześć córek.

Nefertiti odzwierciedla estetyczny ideał epoki, ale też według niektórych hipotez owa piękność była autorką starannej intrygi na szczytach władzy z morderstwem w tle. Po śmierci męża, Echnatona, naturalnym spadkobiercą tronu był jego syn z drugorzędną żoną Kiją, nieletni Tutenchamon. Niestety przybrany syn królowej Nefertiti padł ofiarą, bowiem stał na drodze do objęcia urzędu faraona przez jej ojca, Aje. Po zabójstwie chłopca Aje panował zaledwie cztery lata. Nefertiti była kimś więcej niż tylko wspaniałą żoną, troskliwą matką i przez chwilę królową.

Królowa Chocianowa

Warto więc na podstawie powyższego tekstu, zadać sobie, nurtujące i dzisiaj wielu pytanie: Czy dziś również mamy takie piękne, mądre i zimne kobiety?

Odpowiedź wydaje się oczywista, biorąc pod uwagę czasy, które wymagają od naszych kobiet, nieustającej walki o przetrwanie w świecie swoich marzeń. Piękno kobiety, zauważamy dopiero po wielu latach przebywania w jej otoczeniu, ale piękno to nie objawia się już tylko fizyczną urodą, choć i to ma duże znaczenie, a jej mądrością, dojrzałością i doświadczeniem życiowym.

Piękna Nefertiti odzwierciedla wszystkie najlepsze cechy pożądania męskiego, jest jednak zimna, jej serce wypełnia egoistyczna czerń, która doprowadza do szaleństwa. Bo w życiu najważniejsza powinna być miłość.

Czy zatem jest ona dziełem sztuki Boga czy tylko obrazem, hologramem zła, ubranym w szaty piękna? Czy zatem, boskie piękno bez miłości w sercu, nie jest tylko atrakcyjną zabawką w rękach diabła?

Codziennie, gdy mijamy ludzi na ulicach, często spoglądamy w ich oczy, bo właśnie w tej księdze, wyczytać można wszystko to, co w duszy drugiego człowieka gra i  zastanawiamy się nad ich bólem. Tak wiem, jest wiele tragedii, wiele smutku i bólu, a my bezradni, bezsilni, odliczamy już tylko ten beznadziejny czas – by przetrwać.

Wielu jest takich, którzy zostali skrzywdzeni, zranieni – bo najbardziej boli zbrodnia dokonana na miłości. Tu naprawdę brakuje argumentów na usprawiedliwienie. Tu, trudno doszukać się choćby odrobiny wyrozumiałości, bo śmierć, choćby nie wiem jak słodka, to jednak poprzedzona tak okrutną lekcją, woła o pomstę do nieba. Lecz co o tym mogą wiedzieć kobiety z kamieniem zamiast serca?

serce kamień

Można się smucić, użalać nad losem – ale po co. Doświadczenie upadku, daję możliwość wzrostu. Daje cenną wiedzą, która potem może się okazać zgubna dla sprawcy przestępstwa na miłości i duszy człowieka.

Stopniowo odsuwają się od nas i podążają w swoje egoistyczne „ja”. Obojętne na wszelkie doświadczenia emocjonalne, niepewne co do tego, kim są, co kochają, czego nienawidzą, czego pragną, czego się obawiają, co darzą niechęcią i w co wierzą. Teraz żyją, ale wnętrze ich jest martwe. Po prostu, patrzą na siebie i swoje życie z obojętnością, jak zombie, zaprogramowane na egoizm i wolę przetrwania.

Dojrzałość relacji u nich, gdzie zazwyczaj się negocjuje, stawia warunki, wypracowuje kompromisy, jest nieosiągalna. Angażowanie się w miłość, nie jest dla nich walką ani współzawodnictwem – bo boją się przeszłości a przyszłość traktują już tylko, jak kolejną kartkę wyrwaną z kalendarza upadku.

Królowa Śniegu, samowystarczalna i zaradna. Potrafi ograniczyć własne potrzeby, by nie przywiązywać się do niczego i nikogo. Królowa Śniegu pomimo, że w miarę dobrze funkcjonuje wśród ludzi, pod warunkiem, że nie wiąże się to z żadnymi zobowiązaniami, bo boi się aby tylko nie odkryto i pokazano światu prawdziwą jej duszę i serce, które jest okrutnie zimne.

Królowa Śniegu, ma co prawda jeszcze poczucie siły, zaradności, jest świadoma swojej inności, dlatego bywa wyniosła i niedostępna, ale tylko do czasu gdy przeklęta samotność, spowodowana odizolowaniem się od ludzi i miłości (tego) zacznie jej bardzo ciążyć.

Za krzywdy, do jakich w tym okresie się dopuszczają, zimnym wzrokiem i lodowatym sercem, nie da się już uzyskać rehabilitacji w rozgrzanym sercu, które uparcie kocha Królową Śniegu.

To moment kryzysu, który jest sygnałem, że związek musi transformować, bo inaczej zginiemy w przestworzach bezkresnego smutku i samotności.

 

„ten blask oczu twych

z twych ust bije miód

w dłoniach twych wielka moc

lecz w uczuciach tkwi zło

twe serce jest czarne jak noc”

– fragm. tekstu M. Gardot

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.