DOROTA SIDOROWICZ – SUKCES CZY PORAŻKA ?

  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
    1
    Udostępnij

Pani Dorota Sidorowicz, 48 letnia mieszkanka Chocianowa ,z ramienia PIS kandydowała w tegorocznych wyborach parlamentarnych do Sejmu. W swoim programie postawiła na ochronę zdrowia i oświatę, bowiem rozwój i jakość życia w Polsce zależy w dużym stopniu (jak nie przede wszystkim) od stanu zdrowia i wykształcenia ludzi ją zamieszkujących.

Z wywiadu przeprowadzonego przez portal Wolny Chocianów dowiedzieliśmy się, że pani Dorota zdecydowała się kandydować do Sejmu RP, ponieważ chciałaby zmienić sposób prowadzenia polityki w naszym kraju, działać konkretnie – dla dobra zarówno naszej społeczności lokalnej miasta i gminy, jak również- powiatu i całego okręgu legnicko – jeleniogórskiego.

Jej 25- letnie doświadczenie w bezpośredniej pracy z pacjentami potwierdziło , jak bardzo potrzebne są bezzwłoczne zmiany systemowe w sektorze zdrowia.

Opinie na temat kandydatury pani Doroty były różne, jednak przyznać trzeba, że tylko ona zdobyła się na odwagę, i pomimo specyfiki Chocianowa , wystartowała w wyborach do Sejmu RP. Choć nie „wygrała”, to jednak osiągnęła sukces.

W porównaniu z innymi ważnymi i znanymi personami ,którym w kampanii pomagał sam Burmistrz Roman Kowalski (Tadeusz Maćkała– PO) , jak na tak krótką kampanię wyborczą i przy udziale kilku zaledwie współpracowników, zdobyła w powiecie polkowickim 1 363 głosów (gdzie osoby znane z polityki, takie jak: pani Ewa Drozd (PO) – jedynie 1 052 głosy, pan Norbert Wojnarowski (PO) – 572 głosy a pan Tadeusz Maćkała474 głosy.

Mało nie mało…, to jednak fakt ten pokazuje wyraźnie, że nie trzeba pokaźnych sum pieniężnych na pokrycie kosztów promocji, wystarczą odpowiednie narzędzia i dobór kompetentnych ludzi, aby kampania okazała się skuteczna.

Gdyby było większe zaangażowanie naszego społeczeństwa, już dziś Pni Dorota Sidorowicz reprezentowałaby nasz społeczeństwo w Sejmie RP. To dobra lekcja z DEMOKRACJI.

Pani Dorocie życzymy wytrwałości i sukcesów.

 

(poprawiony tekst z Wolnej Prasy Chocianowa, 1 grudnia 2011)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *