Boże Ciało w Chocianowie 2018

  • 3
  •  
  •  
  •  
  •  
    3
    Udostępnienia

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa Pana – Boże Ciało, to szczególny dzień również w kościele chocianowskim. Dzień, w którym uświadamiamy sobie PRAWDĘ obecności Chrystusa w Eucharystii ,w Najświętszym Sakramencie, poprzez publiczne procesje z Najświętszym Sakramentem.

Procesje Bożego Ciała, są świadectwem obecności Chrystusa w naszej chocianowskiej wspólnocie, w naszej rodzinie czy wreszcie, w naszej polskiej społeczności, której tożsamość, to właśnie Bóg i tradycja Bożego Ciała, kultywowana przez Polaków od wielu stuleci.

W tym właśnie szczególnym dniu, dajemy świadectwo, że jesteśmy uczniami Chrystusowymi. Jest to jakby główny przekaz tej uroczystości, tego święta – Bożego Ciała.

HISTORIA

Historia Bożego Ciała, sięga wiele setek lat wstecz. A zaczęła się od widzeń-objawień św. Julianny z Cornillon. W roku 1246, dzięki biskupowi diecezji Liège, odbyła się pierwsza na świecie procesja Bożego Ciała, ale dopiero w 1264 wprowadzono procesję Bożego Ciała na stałe do kościoła. Ciekawostką jest to, że teksty liturgiczne do tej uroczystości, opracował WIELKI – ówcześnie i dziś – św. Tomasz z Akwinu; teolog i filozof.

Procesja

SAKRAMENT EMANUELA

„Bierzcie i jedzcie, to jest ciało moje. Bierzcie i pijcie, to jest krew mojego przymierza, wylana dla waszego zbawienia.”

Jak widzicie, Chrystus jest obecny pośród Nas, jest Emanuelem, czyli Bogiem z Nami. Jak mówił św. Jan Paweł II, właśnie Eucharystia to Sakrament Emanuela.

Boże Ciało Chocianów 2018

Tego dnia w Chocianowie temperatura powietrza, przekroczyła przyzwoite normy, ale i serca mieszkańców Chocianowa , zgromadzonych na pl. Wolności, również były wypełnione gorącą miłością do Boga. Jak tam byłem, zastanawiałem się, czy połączenie tych dwóch żywiołów w jednym dniu – wytrzyma Chocianów i mieszkańcy… WYTRZYMAŁ ! Było pięknie…

Tego dnia, na ołtarzu dominował filigranowy ks. Lucjan, który właśnie w dniu Bożego Ciała obchodził 50-lecie swojej kapłańskiej posługi. Czyż można było wybrać piękniejszy dzień na taki jubileusz?

ks,Lucjan

Pan Paliwoda wraz ze swoją małżonką, złożyli solenizantowi serdeczne życzenia i główny celebrans tychże uroczystości rozpoczął kolejną w swoim życiu Mszę Świętą.

Powiem Wam, tak już od siebie: 50 lat to sporo czasu i dużo pracy, ale gdy kocha się Boga tak bardzo jak ks. Lucjan, Bóg na pewno, wypełnił w tym okresie jego serce czystą miłością. A czy My tak mamy? Czy Nas stać na 50 lat wiary, prawdy i miłości…?

…i pomimo, że mogliśmy wysłuchać dość pesymistycznego kazania Naszego proboszcza – przynajmniej na początku – o upadku chrześcijańskich wartości na zachodzie Europy i dużym spadku powołań kapłańskich, to jednak, jak zawsze ks. Stanisław zakończył swoje wystąpienie mocną i pozytywną energią. Podziękował jubilatowi za tak długą i wierną posługę kapłańską, życząc mu dużo zdrowia i kolejnych, pięknych dni w pracy pasterskiej.

Zaraz po mszy, rozpoczęła się celebra Boga na ulicach miasta Chocianów. Procesja, to również pięknie udekorowane ołtarze, a kolorowe kwiaty i brzózki wyrażały wielki gust estetyczny kobiet, które przystrajały ołtarze Boga Ojca. Równie pięknie, wyglądał główny ołtarz na pl. Wolności, który wyrażał nieprzeciętną siłę uwielbienia Boga. A jak usłyszałem, idąc w tłumie, główny ołtarz to dzieło ks. Krzysztofa. Jeśli jest to prawda, to wysiłek jaki włożył ks. Krzysztof w organizacje tego wydarzenia, również nie może ujść naszej uwadze. Bo stara się chłopak jak może, aby Ewangelizować ziemię chocianowską , i nie czyni to tylko słowami ale robi to również czynami, co osobiście mogłem zaobserwować – i nie tylko jako bierny widz. Jak widzą Państwo, znów niewierny Tomasz – Bazyl, włożył palec wzroku w bok ks. Krzysztofa i znów uwierzył… Dziękuje.

Najpiękniejsze i bardzo dzielne, były Nasze chocianowskie aniołki, które sypały Ojcu Naszemu; kolorową, uśmiechniętą, dziecięcą miłość w postaci płatków z kwiatów. Naprawdę, serce raduje się gdy widzi się takie obrazy, bo wtedy zaczyna się głębiej wierzyć w to , że nigdy w Polsce kościół nie upadnie, ponieważ mamy takie właśnie cudowne dzieci, dzieci, które nie boją się upałów i trudnej posługi Bogu. Takie dzieci, to Nasz Polski skarb narodowy, a przede wszystkim, skarb Boga.

Anioły Chocianowa

Ta szlachetna esencja miłości, wyzwolona przez mieszkańców Chocianowa w Boże Ciało na ulicach miasta, nie byłaby możliwa, gdyby nie Ci wszyscy, którzy przyczynili się , ukryci za kurtyną, aby to wydarzenie miało właśnie tak piękną oprawę.

ULICZNE OŁTARZE PRZYGOTOWYWAŁY GRUPY:

1.Stowarzyszenie Krwi Chrystusa

2.Młodzież z Oratorium

3.Chór parafialny

4.Domowy kościół

Ludzie zrzeszeni w różnych grupach, wymienionych powyżej , jaki i „inni”, pomagali przy składaniu elementów przenośnych ołtarzy, na pięknie (wreszcie) zadbanym terenie parafii. Gdzie ja osobiście , mogłem delektować się głaskaniem (bo kocham zwierzęta) parafialnego pieska, który zajął miejsce dawnego mieszkańca parafii – Jelonka.

I wreszcie warto wspomnieć o wiernych kościoła w Chocianowie, którzy tego dnia nie przestraszyli się ogromnego upału i przybyli licznie na Maszę Świętą, która odprawiana była na nieosłoniętym przed słońcem pl. Wolności.

Bo bez wiernych – nie ma kościoła. Ale…

Prawdziwy wyznawca Boga, który nie idzie wraz z Nim drogą krzyżową, i drogą miłości – to nie idzie nigdzie… Ale, czy aby to zrozumieć, musimy najpierw dotknąć i zasmakować zła? Czy musimy utopić się w smutku, beznadziejności naszego życia i samotności, która jak mówią; jest jednym z najgorszych sposobów umierania? Czy…, czy…, czy…

Kiedyś, jeszcze do niedawna, też podchodziłem do kwestii „kościoła” w sposób nowoczesny i sceptyczny. Dziś, gdy patrzę na moje martwe i zmurszałe wcześniejsze „ciało” – wiem, jak bardzo blisko byłem piekła. Czego nikomu nie życzę…

Ale Emanuel nigdy nie zapomina o swoich zabłąkanych owieczkach i przysyła im w odpowiednim momencie życia, swoje anioły – aby odnowiły im dusze.

Nauczyciel, który ponad 2000 lat temu , przyniósł z sobą na Ziemię wielką miłość, piękno i dobroć, zasłużył na taki właśnie dzień , jaki był wczoraj wyrazem uwielbienia Go – na ulicach Chocianowa. Dzień słońca i miłości wyznawców Boga…

Jezus kazanie

Na koniec, powiem Wam, że na terenie naszej parafii, rośnie (jeszcze malutki) „Dąb Stasia”, czyli ni mniej ni więcej dąb naszego proboszcza, który sam oświadczył Nam, że będzie w przyszłości z tego dębu drewno dla kościoła w Chocianowie.

Stanisław Łobodziec, odkąd pracuje w tym mieście; nie jeden już dąb wiary i miłości do Boga posadził – w Nas. Ewangelizacja, jak widzimy, pomimo różnych trudności, przebiega bardzo sprawnie. Czasy są trudne dla DUSZY człowieka, niemniej, Nasze chłopaki w koloratkach nadal wytrwale sieją i sieją…

…a Bazyl, zbierze Ich plony swoim wzrokiem i opisze to Wam.

Dąb Stanisława Łobodźca

Dziękuję Ci Emanuel.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *