A jednak W I E R Z Ę . . .

  • 1
  •  
  •  
  •  
  •  
    1
    Udostępnij

Częste czytania na Mszy Świętej nawołują wiernych, by Ci zamiast gromadzić ulotne rzeczy materialne, bogactwa i luksusy, porzucili je na rzecz życia wiecznego, tam „gdzieś” razem z Panem Bogiem, oczywiście, gdy wcześniej dostąpią zaszczytu przejścia Piotrowej bramy.

Słyszymy też wielokrotnie, że prawdziwy chrześcijanin winien jest pomagać biednym poprzez akt miłosierdzia, datki lub jałmużnę. Ogłoszenia duszpasterskie wręcz krzyczą do nas, że jesteśmy wspólnotą, że musimy się wspierać i dodają do tego, jakże często, że chodzi o wsparcie finansowe, materialne czy choćby o charytatywną pracę ludzką. Wszystko jest przecież zgodne z naukami Jezusa i Biblii, ale niestety Ci, którzy głoszą, co niedzielę te chwalebne słowa, nie wprowadzają ich w swoje życie.

Poniżającym jest fakt, gdy do puszek CARITAS, wrzucamy datki na powodzian a ksiądz, np. Dyrektor wozi się służbowym samochodem wartym, co najmniej 150 000 zł. Jeszcze gorsze jest to, że gdy instytucja, jaką jest CARITAS ,nie przynosi lokalnemu namiestnikowi korzyści finansowej bądź to propagandowej – próbuje się wtedy taką instytucję krytykować i doprowadzić do jej powolnej likwidacji.

Bywa również, że w sprytny sposób próbuje się ją zdyskredytować. Biedni ludzie, nie rozumiejący tych elementów, którymi posługuje się kler ,wykształcony i znający psychologię; perfekcyjnie wykorzystujący ją do swoich celów. Pytam się więc ubogich mieszkańców naszej gminy (Chocianów), dlaczego do dziś nie udało się wprowadzić programu dożywiania wspieranego przez Unię Europejską, który dzięki CARITAS-owi realizowany jest na dużą skalę w wielu miastach i gminach na terenie Polski?. Czyja to wina? Beaty Dyko, byłej prezes CARITAS, która cały czas o to walczyła z naszym Kościołem, jak i też Urzędem Miasta, szukając dobrego miejsca na magazyn? Czy może Bazyla, który wyszedł na wojnę z „szatanem”, aby dać smak nadziei na każde kolejne jutro i radości współbraciom po wieczność.

Tylko ślepo zapatrzeni i przestraszeni rychłym piekłem chrześcijanie, wierzą w dobre intencje słów wypowiadanych z ambony. Bo czy pomijanie szlachetnego czynu, podjętego przez jednego ze współorganizatorów „Sylwestra Bez Barier” – panią Beatę Dyko, nie jest kłamstwem? Tak, mówienie półprawd, zacieranie faktów, jest zwyczajnym kłamstwem.

Dlaczego namiestnik naszego Kościoła nie przyzna się i nie wypowie się o przyczynie rezygnacji pani Beaty z funkcji Prezesa CARITAS? Po co? Odpowiedź nasuwa się na usta sama. Pani Dyko, przez okres swojej prezesury, pomagała wielu potrzebującym  rodzinom tego miasta, a nasz Kościół w tym samym czasie zamieniał skutecznie ewangelizację na neo-ewangelizację.

Dziś, moi współbracia nie mają cukru, chleba i nadziei, właśnie dlatego, że Ci, którzy chcą im pomóc, pomimo, że wielokrotnie sami nie mają NIC, są dyskryminowani w imię Boga.

Nie mogę patrzeć na to, gdy widzę, jak w domach społecznych wciskają do jednego pokoju po 2-4 osoby, gdy ksiądz emeryt, ma minimum dwa pokoje i to o wysokim standardzie.

Z przykazu biskupa parafie zbierają pieniądze na różne cele, w tym bywa, że na remonty, czy budowy Kościołów – a gdy bezdomny przychodzi po pomoc do parafii, odsyłany jest do schroniska. Zbierają również na leki dla chorych księży, a kiedy wierny lokalnego kościoła, pójdzie do księdza proboszcza prosić o pomoc, ten odsyła go do CARITAS-u.

Kościół gromadzi bogactwa, zdobyte często na naiwności i bogobojności ludzi. Tak jest już od przeszło 2000 lat, tyle samo, co powtarzane przez duchownych słowa, że trzeba być ubogim, bo tylko tacy podobają się Bogu.

Czyżby więc bogaci kapłani nie mieli w oczach Boga uznania? To miraż! To zawód wybranych i oni, jako „święci szafarze” muszą mieć warunki, by godnie odprawiać sakramenty.

Boże ciała

Wmawia się nam również, że odzyskiwanie gruntów i nieruchomości jest dla celów Kościoła chwalebne, służy kształceniu księży, misjonarzy oraz prowadzeniu pomocy charytatywnej. Kiedy tak naprawdę w wielu przypadkach pracownicy Pomocy Społecznej czy policjanci na komisariatach, siedzą po 2-3 osoby na kilku metrach kwadratowych, to w instytucjach kościelnych nie ma takiego ścisku, nie ma oszczędzania na cieple w zimne dni, a przecież parafianie i wierzący współbracia łożący na to (chcąc czy nie przez dofinansowania z budżetu państwa), muszą liczyć się z każdą bryłką węgla, czy minutą włączonego ogrzewania gazowego. Wspomnieć w tym miejscu warto miłosierdzie naszego chocianowskiego Kościoła, który do tej pory nie zainteresował się problemem np.: „Karola”, który przy takich mrozach sypia w blokowych piwnicach.

Kim więc jesteście? I czemu się Boga nie boicie?

Pan Jezus urodził się w stajence, Bóg świata, światła i miłości, a jego słudzy mieszkają w pałacach.

Bóg chodził „według przekazu Biblii” skromnie ubrany, jak każdy Żyd a jego naśladowcy chodzą w jedwabnych sutannach, pięknych koszulach z mankietami, w koronkowych komżach. Jezus przemierzał setki kilometrów na piechotę, a słudzy jego, biskupi i księża, jeżdżą kilkaset metrów samochodami. Przykład widać w Chocianowie, na Placu Wolności, przed Mszą Św. Nawet prawo ich nie obowiązuje, jakby mieli immunitety wystawione przez samego Boga.

Wracając do CARITAS – wielebny Kościoła Chocianowa – Jezus rozmnażając ryby i chleb, kazał nakarmić wszystkich, którzy Go słuchają, nieważne, czy słuchają, bo wierzą, a może mają jakiś w tym interes lub ktoś ich wysłał?.

Niestety obecni namiestnicy Kościoła Chocianowa, jak wspomniałem już wyżej, nie potrafią nakarmić swoich ubogich wiernych unijnymi pokarmami, a sami codziennie jedzą wykwintne dania.

Wiara w Polsce

Biskupi budują kolejne rezydencje, by żyło im się wygodniej. Nie patrzą na to, że coraz mniej buduje się mieszkań socjalnych i coraz więcej jest bezdomnych w diecezjach. Nie przeszkadza im również wyciąganie ręki po bardzo duże pieniądze od państwa polskiego, na zakup np. okien, kiedy jest tak wiele osób żyjących za 500 zł miesięcznie.

Szerzące się w Kościele kłamstwo i obłuda powodują wzrost ateizmu a tym samym, duchowni działają na szkodę Kościoła i wiernych, którzy ich utrzymują. Chyba nawet ateista przyzna mi rację, że mądre i prorocze są słowa w Piśmie Świętym dotyczące kapłanów, mówiące o przedłużaniu szat, zasiadaniu w pierwszych miejscach czy też przypowieść o Samarytaninie. Właśnie do współczesnych duchownych kierowane są te słowa. Tu jednak nie ma gwarancji, że słowa te do nich trafią. Ja jednak wierzę, że nadejdzie czas, gdy moja wiara w Boga będzie się mogła przejrzeć w czystym lustrze prawdy, nowego namiestnika Kościoła Chocianowa, bo życie bez prawdy i wiary w dobro, jest zupełnie puste i bezwartościowe.

 

Sławomir Tomczak vel Bazyl

(poprawiony tekst z Wolnej Prasy Chocianowa, 1 styczeń 2012)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *